Decyzja podjęta, salon wybrany, igła poszła w ruch – oto Ty, posiadaczka (lub posiadacz) nowych, ślicznych, wymarzonych brwi permanentnych. Jesteś gotowa przemienić się w ikonę stylu z Instagrama. Ale zanim zaczniesz planować nowe selfie, musisz przetrwać ten moment, o którym rzadko się mówi – czas po-strupkowy. Co się dzieje, kiedy brwi permanentne po odpadnięciu strupków zaczynają wyglądać… inaczej niż się spodziewałaś? Spokojnie, wszystko Ci zaraz wytłumaczymy.
Od strupa do królowej brwi – czyli co tu się właśnie wydarzyło?
Po zabiegu pigmentacji skóry naturalną reakcją organizmu jest gojenie. Strupki na brwiach tworzą się, by zabezpieczyć ranę, i tak jak w dzieciństwie – kuszą, by je zdrapać (tylko że tu stawką jest kształt Twoich brwi, więc kategoryczne NIE dla drapania!). Po kilku dniach zaczną same odpadać, a Ty zostaniesz z uczuciem, że pigment gdzieś uciekł. Uwaga: to normalne. Gruba warstwa strupka zabiera ze sobą trochę koloru, przez co brwi mogą wydawać się blade, szare czy nawet… niewidoczne. Ale nie panikuj – pigment dopiero się stabilizuje. To nie jest efekt końcowy.
Brwi permanentne po odpadnięciu strupków – gdzie się podział kolor?!
To jedna z najczęstszych chwil zwątpienia po zabiegu. Klientki (i klienci!) przeglądają się w lustrze z miną czy ja właśnie zapłaciłam za znikające brwi?. Pigment potrafi zniknąć nawet w 40-60% po pierwszym tygodniu gojenia. Skóra regeneruje się, regeneruje się też kolor – potrzeba cierpliwości. Dlatego też zabieg zawsze wykonywany jest w dwóch etapach: podstawowy oraz dopigmentowanie po około 4-6 tygodniach. Wtedy to dzieje się magia – kolor się wyrównuje, linia się precyzuje, a Ty patrzysz w lustro i czujesz, że to była miłość od drugiego wejrzenia.
Jak pielęgnować brwi po odpadnięciu strupków?
Prawdziwa pielęgnacja zaczyna się dopiero teraz – kiedy skończą się efekty specjalne z łuszczącą się skórą. Brwi permanentne po odpadnięciu strupków potrzebują jak najwięcej delikatności i minimum dramatyzmu. Unikaj makijażu w obrębie brwi, zrezygnuj z peelingów czy kosmetyków zawierających kwasy (np. AHA, BHA). Brwi należy delikatnie nawilżać zgodnie z zaleceniami linergistki – często używana jest maść bepanthenowa lub specjalne kremy po zabiegach pigmentacyjnych. Pamiętaj: opalanie twarzy to grzech śmiertelny w pierwszym miesiącu po zabiegu!
Co warto, a czego absolutnie NIE warto robić?
Warto słuchać swojego ciała – a raczej skóry. Jeśli świąd nie daje Ci żyć, nie zastosuj metody „podrap się przez ręcznik”, tylko nałóż cienką warstwę kojącego kremu. Warto też pamiętać o tym, że efekt końcowy zależy od Twojego zaangażowania – jeśli wyskoczysz na basen w drugim tygodniu po zabiegu, efekt może być… mokry, ale niekoniecznie długotrwały.
Absolutnie NIE warto:
- dotykać brwi brudnymi rękami,
- stosować niezalecanych kosmetyków,
- eksperymentować z domowym dopigmentowaniem (tak, serio – niektórzy próbują),
- panikować zaraz po odpadnięciu strupków – to dopiero połowa drogi.
A kiedy już widać efekt „wow”?
Prawdziwe „wow” pojawia się zazwyczaj 4-6 tygodni po pierwszym zabiegu, ewentualnie tuż po dopigmentowaniu. Wtedy kolor się ustabilizował, skóra się zregenerowała, a Ty… no cóż, najczęściej jesteś już uzależniona od świadomości, że Twoje brwi wyglądają perfekcyjnie nawet tuż po przebudzeniu. Brwi permanentne po odpadnięciu strupków wymagają jedynie odrobiny cierpliwości i odstawienia dramatu na drugi plan. Bo naprawdę warto.
No dobrze, droga czytelniczko (lub czytelniku), czas na szczere podsumowanie z jednym ważnym przesłaniem: nie bądź zbyt surowa dla swoich brwi i swojej skóry. Proces gojenia po pigmentacji wymaga czasu, a efekty końcowe warte są każdej chwili zwątpienia i każdego „czy one zniknęły?”. Brwi permanentne po odpadnięciu strupków to etap przejściowy, na który trzeba spojrzeć jak na metamorfozę – zanim pojawi się motyl, musi być trochę kokonu. Jeśli będziesz przestrzegać zaleceń i dać skórze czas, już niedługo Twoje brwi będą zazdrością całego Instagrama. I żadna kredka do brwi już nie wróci do łask.
Zobacz też:https://feminin.pl/brwi-permanentne-po-odpadnieciu-strupkow-jak-wyglada-efekt-koncowy/