Niezidentyfikowany obiekt latający na niebie? To nie UFO, to Twój sąsiad wraca z wakacji w Grecji. Dzięki współczesnym technologiom nie musimy już zgadywać, co to za samolot szumi nad naszymi głowami. Wystarczy sięgnąć po smartfona lub laptopa i odpalić Flightradar24 – czyli coś na kształt Big Brothera dla samolotów. Przygotuj się na lot przez chmury danych, śledzenie Airbusów i uczucie lekko nerdowskiej satysfakcji, że wiesz coś, czego nie wie reszta pasażerów na lotnisku.
Co to jest Flightradar24 i jak działa?
Flightradar24 to narzędzie, które z pomocą odbiorników ADS-B, radarów i danych satelitarnych, pokazuje niemal każdy samolot znajdujący się aktualnie w powietrzu. Brzmi jak magia, prawda? W rzeczywistości to technologia na miarę XXI wieku – zamiast czekać na wieści z wieży kontroli lotów, wystarczy kilka kliknięć, by dowiedzieć się, że Boeing 737, który właśnie przeleciał ci nad głową, zmierza prosto do Oslo.
Serwis narodził się z pasji do lotnictwa i bardzo szybko zasłużył sobie na tytuł jednego z najbardziej uzależniających narzędzi internetowych. Bo czy może być coś bardziej relaksującego po pracy niż obserwacja startów i lądowań na lotnisku w Dubaju? Nie sądzę!
Mapa lotów – szachownica nieba
Kiedy pierwszy raz otworzysz mapę lotów w Flightradar24, możesz poczuć się jak gracz w Simsy, tylko że zamiast domów przesuwasz samoloty. Żółte ikonki – czyli Twoi nowi podniebni przyjaciele – suną leniwie po niebie, przedstawiając trasy lotów między kontynentami.
Możesz kliknąć na każdy samolot i zyskać dostęp do zaskakująco szczegółowych danych: model samolotu, wysokość, prędkość, nazwa operatora, numer lotu, a często także zdjęcie maszyny (bo warto wiedzieć, w czym siedzi Twój szwagier podczas podróży do Egiptu). W pakiecie premium możesz nawet śledzić historię lotów konkretnego samolotu – jak stalker z klasą i paszportem dyplomatycznym.
Kiedy Flightradar24 może się przydać?
Nie jesteś pilotem, nie pracujesz na lotnisku i nie planujesz kariery w NASA? Spokojnie, Flightradar24 znajdzie dla ciebie zastosowanie. Jeśli odbierasz kogoś z lotniska, sprawdzenie, czy lot się nie opóźnił, jest łatwiejsze niż ugotowanie jajka na twardo. Można też sprawdzić trasę lotu i uprzedzić rodzinę: „Hej, wylądujecie za 20 minut, a w okolicach Monachium było trochę turbulencji, więc nie panikujcie, to normalne.”
Dla pasjonatów to zabawka, dla podróżników – narzędzie. Dla osób z lękiem przed lataniem? Idealny sposób na uzyskanie kontroli – kiedy widzisz, jak wiele samolotów jest non stop w powietrzu, i że 99,9% z nich bez problemu ląduje, możesz odzyskać nieco spokoju duchowego.
Aplikacja czy wersja przeglądarkowa?
Aplikacja Flightradar24 dostępna jest zarówno na Androida, jak i iOS. Wersja przeglądarkowa działa równie dobrze – możesz ją odpalić przy porannej kawie czy podczas nudnego zebrania (byle tylko nie klikać w ikonki zbyt entuzjastycznie). Różnice? Aplikacja oferuje funkcję „AR” – czyli rozszerzoną rzeczywistość. Skieruj telefon na niebo – i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dowiesz się, co to za stalowy ptak przelatuje ci nad balkonem.
Nie brakuje też funkcji personalizacji – możesz ustawić powiadomienia o konkretnym locie, zapisać ulubione maszyny (tak, serio), a nawet filtrować loty według typu samolotu, linii lotniczej czy trasy.
Mikropodróże bez wychodzenia z domu
Jeśli nie możesz pozwolić sobie na podróże, Flightradar24 daje ci namiastkę odkrywania świata. Wybierz przypadkowy samolot i sprawdź, gdzie się udaje – możesz „polecieć” z Nowego Jorku do Tokio, obserwując jak sunie przez Atlantyk, Syberię aż do Kraju Kwitnącej Wiśni. Idealna sprawa na (nie)produktywne wieczory.
A jeśli masz dzieci, to także świetny sposób na zaspokojenie ich ciekawości. „Tato, dokąd leci ten samolot?” – nie musisz już zgadywać – wystarczy zajrzeć w telefon i masz odpowiedź wraz z dokładnym ETA. Bajka!
Flightradar24 to znacznie więcej niż tylko mapa lotów – to mikrokosmos pełen danych, dreszczyku emocji i wywołujący nałogowe kliknięcia w nowe trasy. Bez względu na to, czy jesteś fanem lotnictwa, zapalonym podróżnikiem czy po prostu lubisz wiedzieć, co dzieje się nad twoją głową, ten serwis może wciągnąć jak czarna dziura – tylko bardziej elegancko. Koniec z nudą w pracy i pytaniami w stylu „ciekawe, dokąd ten leci?”. Teraz wiesz. I to z GPS-ową precyzją!