Mel Gibson – czy trzeba go komuś przedstawiać? Słynny aktor, reżyser, zdobywca Oskara i autor niezliczonych memów z lat 2000. Od brawurowych ról w „Braveheart”, przez religijne uniesienia w „Pasji”, aż po kontrowersje z pierwszych stron gazet, Gibson niezmiennie wzbudza emocje. Ale co takiego dzieje się w jego prywatnym życiu? Konkretniej – jak wygląda rodzina Mel’a Gibsona i kim są jego dzieci? Uszyjcie pasy, bo ta wielodzietna przygoda właśnie się zaczyna!

Król potomstwa: Ile dzieci ma Mel Gibson?

Mel Gibson nie tylko odniósł sukces na ekranie – jako ojciec również nie próżnował. Ma aż dziewięcioro (!) dzieci, co plasuje go bezkonkurencyjnie na liście hollywoodzkich supersamców. O ile reszta gwiazd celuje w model 2+1 i pies, Mel postawił na rodzinny epicki dramat z elementami komedii. A może musical?

Dzieci Mel’a Gibsona to efekt dwóch znaczących związków. Siedmioro z nich pochodzi z małżeństwa z Robyn Moore, z którą był związany przez ponad 25 lat. Po ich rozstaniu aktor związał się z rosyjską pianistką Oksaną Grigorievą, która urodziła mu córkę Lucię. Najnowszym dodatkiem do tej szczęśliwej gromadki jest Lars Gerard Gibson – syn Mel’a i scenarzystki Rosalind Ross.

Klan Gibsonów: Kim są dzieci aktora?

Spośród dziewięciorga dzieci, część z nich wybrała życie z dala od kamer, ale kilku podążyło w ślady ojca – przynajmniej częściowo. Najbardziej znanym jest chyba Milo Gibson, który zajął się aktorstwem. Przystojny, z brodą i szczerym spojrzeniem – jak żywa kopia ojca. Milo zagrał m.in. w filmie „Hacksaw Ridge”, który – no cóż – wyreżyserował jego tata. Tata karmi, tata gra, tata obsadza – rodzinny interes full service!

Pozostałe dzieci Mel’a to Hannah, Christian, Edward, William, Louis, Thomas, Lucia i Lars. Choć ich nazwiska często nie pojawiają się na czerwonym dywanie, to z pewnością są częścią prywatnego imperium Gibsona. Niektóre z nich próbowały swoich sił w produkcji, inne z kolei całkowicie uciekły od medialnego zgiełku. Szanujemy!

Gibson jako ojciec: hollywoodzki tata z krwi i kości

Mel Gibson dzieci kocha – i nie omieszka nigdy podkreślać, jak ważna jest dla niego rodzina. Mimo burzliwej przeszłości, pokazuje się jako zaangażowany ojciec. Niejednokrotnie zabierał swoje pociechy na premiery filmowe czy rodzinne wakacje (z którymi papparazzi szybko się zaprzyjaźnili). W wywiadach opowiada o rodzinie z miłością i dumą, choć czasem również z lekkim zawstydzeniem – w końcu ogarnąć dziewięcioro dzieci to nie lada wyczyn.

Gibson był znany również z konserwatywnego podejścia do wychowania, co czasem zderzało się z dzisiejszymi „luźnymi” normami Hollywood. Niemniej jednak, niezależnie od różnic pokoleniowych, klan Gibsona trzyma się razem – przynajmniej na tyle, na ile pozwalają kamery.

Geny nie kłamią: dzieci Gibsona na tropie sławy

Trzeba przyznać, że dzieci Mel’a Gibsona odziedziczyły coś więcej niż tylko nazwisko. Talent aktorski? Check. Sceniczne obycie? Check. Charakterystyczny głos? Oj, zdecydowanie. Chociaż nie wszystkie z nich ruszyły Hollywood na podbój, wiele wskazuje na to, że Gibsonowe DNA gotowe jest na sequel w wykonaniu jego potomków.

A może to dopiero początek? Lars Gerard, najmłodsza pociecha urodzona w 2017 roku, jeszcze cierpliwie buduje swoje CV… z klocków LEGO. Ale kto wie? Może za 20 lat pojawi się remake „Zabójczej broni”, w którym ojciec zagra dziadka, a syn – gliniarza buntownika?

Choć Mel Gibson dzieci posiada w liczbie astronomicznej, to jego podejście do wychowania – z humorem, dyscypliną i szczyptą szaleństwa – czyni go postacią równie barwną poza ekranem, co na filmowym planie. Jego rodzina to mieszanka tradycji, talentu i całkiem niezłego PR-u. Jedno jest pewne: z Gibsonami jeszcze długo nie będzie nudno.

Zobacz też: https://feminin.pl/mel-gibson-ile-ma-dzieci-i-co-o-nich-wiadomo/