Wyobraź sobie, że jesteś w towarzystwie osoby, przy której nagle czujesz spokój, jakby cały świat przestał się spieszyć. Twoje emocje stabilizują się, a serce bije w rytmie jazzu na niedzielnym brunchu. Co się właśnie stało? Najprawdopodobniej spotkałeś osobę z niebieską aurą. Tak, dobrze przeczytałeś – niebieską. A może i Ty sam taką masz? Sprawdźmy, co to właściwie znaczy i jakie to niesie za sobą skutki, poza tym, że jesteś niczym żywa kołysanka.

Co to w ogóle jest aura?

Aura to pole energetyczne otaczające każdą żywą istotę. Dla sceptyków brzmi to jak opis z instrukcji obsługi kryształowej kuli, ale dla wielu – zwłaszcza tych, którzy medytują więcej niż scrollują – to realne zjawisko. Kolor aury zależy od stanu emocjonalnego, duchowego i fizycznego człowieka. I choć może przybierać całą paletę barw rodem z tęczy na LSD, dzisiaj skupimy się tylko na kolorze niebieskim – tym szlachetnym, tajemniczym i zaskakująco terapeutycznym.

Co oznacza niebieska aura?

Kolor niebieski w aurze symbolizuje spokój, komunikatywność, intuicję oraz ogromne pokłady empatii. Osoby z niebieską aurą są jak mobilne stacje relaksu – uspokajają, tonują napięcia i wnoszą do otoczenia coś na kształt duchowego klimatyzatora ustawionego na idealne 22°C. Takie osoby często pracują w zawodach wymagających kontaktu z ludźmi – psychologowie, nauczyciele, coachowie, a nawet baristki, które z uśmiechem serwują Ci late na chandrę. W ich obecności po prostu chce się oddychać głębiej i śmiać częściej.

Jak rozpoznać niebieską aurę?

Rozpoznanie aury nie wymaga różdżki ani czapki z folii aluminiowej. Po pierwsze, intuicja – jeśli czujesz, że przy kimś jesteś sobą w najlepszym wydaniu, to znak, że obok jest niebieska dusza. Po drugie, zachowanie – osoby z tą aurą często są cierpliwe, zrównoważone i potrafią słuchać bez przerywania co trzecie zdanie. A to w dzisiejszych czasach większy cud niż Wi-Fi w lesie. Niektórzy twierdzą, że można aurę też zobaczyć, szczególnie w trakcie medytacji albo sesji Reiki. Ale szczerze? Łatwiej jej doświadczyć niż sfotografować – i dobrze, bo przecież najważniejsze rzeczy i tak są niewidzialne (tak, to cytat z Małego Księcia – nie bijcie).

Życie z niebieską aurą – błogosławieństwo czy udręka?

Choć brzmi to jak nagłówek z portalu plotkarskiego, temat wcale nie jest błahy. Osoby z niebieską aurą często czują za innych zbyt mocno. Ich empatia to supermoc, ale też potencjalna pułapka. Łatwo wpadają w spiralę pomagania wszystkim wokół, zapominając o sobie. Znajome? Trzeba uważać, by ta piękna cecha nie zamieniła się w chroniczne wypalenie czy emocjonalne harakiri. Dlatego samoświadomość to podstawa – niebieska aura, owszem, piękna i łagodna, ale potrzebuje granic, kubka dobrej herbaty i drzemki o 15:00.

Niebieska aura w różnych odcieniach

W świecie aur – jak w Pantone – każdy kolor ma swoje odcienie. Jasnoniebieska aura oznacza czystość intencji, duchową lekkość i wysoką etykę osobistą. Osoby z takim kolorem często są też bardzo kreatywne i żyją w swoim własnym świecie – nie mylić z oderwaniem od rzeczywistości. Granatowa aura sugeruje mocną intuicję, skłonność do głębokiej duchowej refleksji i… częste odwiedziny bibliotek. To kolor filozofów, artystów i tych, którzy na pytanie jak się masz? odpowiadają pytaniem w sensie egzystencjalnym?.

Zastosowanie w praktyce – co może Ci dać wiedza o aurze?

Odpowiedź brzmi: więcej niż Ci się wydaje. Po pierwsze – lepsze zrozumienie siebie. Jeśli jesteś osobą o niebieskiej aurze, to już wiesz, skąd Twoja potrzeba niesienia pomocy, przebaczania nawet tym, którzy nie zasługują na drugą szansę, i unikania konfliktów jak ognia. Po drugie – lepsze relacje z innymi. Świadome zarządzanie swoją energią pomaga uniknąć wypalenia czy toksycznych znajomości. Po trzecie – duchowy rozwój. Wiedza o aurze może być Twoją mapą w poszukiwaniu własnej ścieżki, niekoniecznie wysypanej kamieniami zen.

A więc, co oznacza niebieska aura? To znak czułości, wewnętrznej mądrości i zdolności do leczenia dusz – choćby tylko spojrzeniem. Co oznacza niebieska aura, można zrozumieć dopiero wtedy, gdy się ją poczuje – i na sobie, i w innych.

Jeśli uważasz, że aura to wymysł ezoteryczny – Twoja sprawa. Ale jeśli choć raz doznałeś uczucia niewytłumaczalnego spokoju w czyimś towarzystwie lub sam czułeś się jak lecząca energia na nogach – być może ta niebieska chmurka duchowej obecności to właśnie Ty. Uważaj tylko, żeby nie rozpłynąć się zanadto w innych – nawet najpiękniejsze niebo potrzebuje czasem granic.