Kiedy świat po raz pierwszy zobaczył żółte, bananożerne stworki w „Jak ukraść księżyc” (2009), mało kto przypuszczał, że te bełkoczące kulki energii zdominują popkulturę. Minionki – bo o nich mowa – szturmem podbiły serca dzieci, rodziców, memiarzy i… producentów gadżetów od piżam po mikrofalówki. Jednak za tym fenomenem kryją się nie tylko pomysłowi animatorzy, ale też aktorzy, którzy użyczyli swojego głosu bohaterom. I uwierzcie, lista ta może zaskoczyć bardziej niż fakt, że Kevin, Stuart i Bob mają więcej gadżetów niż Batman.
Steve Carell – boss z charyzmą i akcentem
Prawdziwą gwiazdą wśród głównych postaci jest Gru, czyli niegdysiejszy superzłoczyńca o sercu miękkim jak bananowy budyń. Głos tej postaci należy do Steve’a Carella – znanego głównie z komediowego hitu „The Office”. Jego charakterystyczna wymowa, nieco przesadzony wschodnioeuropejski akcent i świetne poczucie humoru sprawiły, że Gru stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów w historii animacji. Carell tak bardzo wczuł się w rolę, że trudno sobie wyobrazić kogokolwiek innego za kierownicą Gru-mobile.
Pierre Coffin – człowiek o tysiącu głosów (i tysiącu Minionków!)
Choć Minionki wydają z siebie głównie piski, śmiechy i zdania zaprawione włosko-hiszpańsko-angielsko-bananowym slangiem, to za tą fonetyczną mieszanką kryje się jeden człowiek – Pierre Coffin. Współreżyser serii stał się dosłownie głosem Minionkowej rewolucji, dubbingując setki żółciaków samodzielnie. Tak jest – każdy Kevin, Stuart, Bob i reszta są efektem jego wokalnej gimnastyki. Jego talent do imitowania głosu plus kreatywność z domieszką niezłego szaleństwa dały światu dźwięk, którego nie da się pomylić z niczym innym.
Znane twarze (i głosy) w dalszych rolach
Minionki to nie tylko Gru i jego wesoła kompania. Filmy te regularnie zapraszają wielkie gwiazdy Hollywood do udziału w przygodach z żółtymi chaosemistrzami. Kristen Wiig (znana z programu „Saturday Night Live” i filmu „Druhny”) wciela się w Lucy Wilde – agentkę Anti-Złoczyńca, a zarazem żonę Gru. Jej dowcipny, ekscentryczny głos dodaje postaci ogromnego uroku.
Z kolei w filmie „Minionki” z 2015 roku, które opowiadają o początkach bananowej dynastii, pojawiła się Sandra Bullock jako Scarlet Overkill – pierwsza kobieta złoczyńca z własnym jetpackiem i armadą stylu. Partnerował jej nie kto inny, jak Jon Hamm – znany m.in. z serialu „Mad Men” – jako jej stylizowany na Jamesa Bonda mąż, Herb. Ta para złoczyńców miała więcej klasy niż pokaz mody w Paryżu.
Minionki obsada w wersji polskiej – też na medal
Choć światowe premiery przyciągają uwagę międzynarodowymi hitami, warto wspomnieć o znakomitej polskiej wersji językowej. W roli Gru możemy usłyszeć Marka Robaczewskiego, który świetnie odwzorowuje charakterystyczny akcent Carella, a w Lucy brawurowo wciela się Agnieszka Kudelska. Polscy aktorzy dubbingowi zadbali, by humor i energia zostały zachowane – a to nie lada sztuka. Chcesz więcej szczegółów na ten temat? Zajrzyj tutaj: minionki obsada.
Dodatkowi bohaterowie, czyli kogo grał kto
Nie sposób nie wspomnieć o takich postaciach jak Balthazar Bratt z „Gru, Dru i Minionki” (2017), któremu energii i tanecznego wdzięku użyczył Trey Parker – twórca „South Parku”. Ten villain z obsesją na punkcie lat 80. okazał się prawdziwym cukiereczkiem dla fanów nostalgii i boom-boxów. Kolejnym smaczkiem był Alan Arkin, który w „Minionki: Wejście Gru” wcielił się w postać starszego mentora młodego złoczyńcy. Każda nowa odsłona przynosi kolejne nazwiska, które nadają kreskówkowym postaciom aktorskiego blasku.
Podsumowując: cokolwiek by nie mówić o Minionkach – czy kochacie ich za bezczelność, czy boli Was głowa od ich wiecznego „banana!” – trzeba przyznać jedno: bez aktorów głosowych, ten świat nie byłby tak zabawny, chaotyczny i pełen minionkowego uroku. Minionki obsada to mieszanka talentów, humoru i… ogromnej pracy zza mikrofonu. A teraz czas włączyć kolejny seans i posłuchać, kto tym razem ratuje świat lub rozsypuje popcorn pod stołem.