Jest takie miejsce w Warszawie, które góruje nad całą stolicą z gracją godną królowej i wysokością godną… właściwie nikogo innego w Unii Europejskiej. Mowa oczywiście o Varso Tower – budynku, który nie tylko przebił chmury, ale też przebił wszystkich konkurentów w wyścigu o miano najwyższego drapacza chmur w Europie. Oto podróż po jego piętrach, kulisach powstania i… kilku zaskakujących ciekawostkach, które sprawią, że spojrzysz na wieżowce zupełnie z innej perspektywy – najlepiej tej z 53. piętra.
Co to za wieża? Architektoniczne marzenie zrealizowane
Varso Tower to 310-metrowa perła architektury, która wspięła się na szczyt chwały nie tylko w Polsce, ale i na całym kontynencie europejskim. Budynek został zaprojektowany przez prestiżowe brytyjskie biuro Foster + Partners – czyli ludzi odpowiedzialnych m.in. za londyńskie Gherkin i berliński Reichstag (z drobnymi przeróbkami). Dzięki temu Varso nie tylko imponuje wysokością, ale też klasą, której zazdrościć mogą mu budynki z całego świata. A wszystko to w samym sercu Warszawy – w miejscu, które jeszcze dekadę temu trudno było podejrzewać o jakiekolwiek ambicje wysokościowe.
Varso Tower – więcej niż biurowiec
Choć wiele osób myśli, że Varso Tower to tylko kolejna szklana forteca dla pracowników korporacji z magicznymi stanowiskami typu “assistant to the regional manager”, prawda jest zdecydowanie bardziej ekscytująca. Wnętrza Varso skrywają biura, ale też przestrzenie coworkingowe, centrum innowacji, restauracje, a nawet punkty widokowe dostępne dla zwykłego śmiertelnika. A gdy już mówimy o widokach – z położonego na wysokości 230 metrów tarasu rozpościera się panorama Warszawy, która potrafi odebrać mowę nawet najbardziej wygadanym influenserom TikToka.
Szczegóły techniczne, które robią wrażenie
Varso Tower to 53 piętra naziemne i 4 podziemne, czyli w sumie więcej niż przeciętny człowiek odwiedza w swoich snach o pracy w metropolii. W budynku zastosowano najnowocześniejsze technologie proekologiczne – certyfikaty BREEAM i WELL to nie jakieś darmowe naklejki z chipsów, ale poważne potwierdzenia, że Varso Tower to konstrukcja zrównoważona, zdrowa i przyjazna dla środowiska. Budynek wykorzystuje systemy odzyskiwania wody, inteligentne zarządzanie energią i strefy zieleni, które są prawdopodobnie bardziej „eko” niż niektóre ogródki działkowe.
Drapacz chmur z aspiracjami turystycznymi
Kto powiedział, że drapacz chmur to tylko siedziba dla garniturów i Excela? Otóż Varso Tower z pełną świadomością kusi także turystów. Platforma widokowa oraz planowane w najwyższych partiach budynku restauracje i kawiarnie mają zamienić zwykłe “pójście na kawę” w przygodę w przestworzach. Nie mówiąc już o tym, że selfie z tarasu Varso zdobywa więcej lajków niż zdjęcie z wakacji w Toskanii. A wszystko to bez konieczności latania – wystarczy winda “odpalająca” z niewiarygodną prędkością, która przeniesie cię na szczyt, zanim zdążysz dokończyć zdanie „ale tu wysoko!”
Symbole nowoczesnej Warszawy
Warszawski skyline zmieniał się przez ostatnie dekady, ale to właśnie Varso Tower dopełnił rewolucji. Budynek stał się nie tylko dominantą architektoniczną, ale też symbolem, że Warszawa aspiruje do miana europejskiej metropolii w każdym calu – od fundamentów po iglicę. To także dowód, że Polska potrafi nie tylko gonić zachód, ale od czasu do czasu go przegonić – przynajmniej o kilka metrów w górę. A ten wyścig wcale się nie kończy. Czyżby w planach był już kolejny kolos?
Ostatecznie, Varso Tower to coś więcej niż najwyższy budynek w Unii Europejskiej. To historia odwagi, innowacji i architektonicznego rozmachu, który wystrzelił Warszawę w kosmos publicznego zachwytu. Ma wszystko, co trzeba: wysokość, funkcjonalność, urok i nowoczesność. Udowadnia też, że nie trzeba lecieć do Dubaju, żeby poczuć się jak na szczycie świata – wystarczy bilet autobusowy do centrum Warszawy i dobry aparat. Jeśli jeszcze nie widzieliście tego kolosa na własne oczy, to czas nadrobić zaległości – w końcu nie codziennie można stanąć u stóp (i na szczycie) legendy.
Przeczytaj więcej na: https://dom-i-wnetrze.pl/czym-jest-varso-tower/.