Apokalipsa zombie to temat, który nigdy się nie starzeje – tak jak nie starzeją się zombie, które przecież już raz umarły. W tym całym popkulturowym chaosie związanego z żywymi trupami, jedna franczyza wciąż kroczy dumnie po gruzach cywilizacji: Zombieland. Film, który połączył czarny humor, akcję i… zasady przetrwania przed zombiakami. W tym artykule zajmiemy się najnowszymi wiadomościami z tego uniwersum, przyjrzymy się recenzjom i – co najważniejsze – powiemy, gdzie można obejrzeć te kultowe produkcje online. Bo przecież nie każdy bohater nosi pelerynę – niektórzy noszą kaliber 12 i mają fobię przed klaunami.
Od pierwszej części do Zombieland: Double Tap – czyli jak nie dać się ugryźć
Kiedy w 2009 roku na ekranach kin pojawiło się Zombieland, nikt nie przypuszczał, że ten miks komedii, horroru i postapokaliptycznego survivalu okaże się hitem. A jednak! Woody Harrelson jako Tallahassee polujący na ostatniego w Ameryce Twinkie, Jesse Eisenberg w roli neurotycznego Columbusa, Emma Stone jako sarkastyczna Wichita – to zestaw idealny, trochę jak burger i frytki, tylko bardziej krwisty.
Dziesięć lat później, gdy myśleliśmy, że o zombie powiedziano już wszystko, dostajemy Zombieland: Double Tap. Co się zmieniło? Mutacje zombie (jakby jeden rodzaj nie wystarczył), nowi towarzysze podróży – łącznie z Madison, która ma mniej rozumu niż karp wigilijny, ale za to energii jak elektroda – i jeszcze więcej czarnego humoru. Twórcy nie bali się śmiać z samego gatunku, a widzowie to pokochali.
Co nowego słychać w Zombielandzie?
Choć na horyzoncie nie pojawiła się jeszcze oficjalna trzecia część, plotki w internecie krążą szybciej niż wirus zombie. Woody Harrelson wspominał w wywiadach, że byłby gotów powrócić, jeśli tylko scenariusz będzie „trupio dobry”. Jesse Eisenberg z kolei sugerował, że Zombieland może doczekać się kontynuacji w formie serialu lub spin-offu – co sugeruje, że producenci nie składają jeszcze broni. A jak wiadomo, w Zombielandzie bez broni ani rusz.
Dodatkowo, coraz głośniej mówi się o potencjalnej współpracy z platformami streamingowymi, które chętnie bierają pod skrzydła kultowe marki. W erze, gdzie każda franczyza dostaje swój serial, Zombieland na ekranie telewizora mógłby stać się nowym ulubieńcem couch-potato fanów postapokaliptycznej rozrywki.
Recenzje: Kto pokochał, a kto zgrzytał zębami (niekoniecznie z powodu infekcji)
Krytycy filmowi mieli mieszane uczucia przy sequelu „Double Tap”, ale publiczność? Publiczność rzuciła popcornem i krzyknęła: „Jeszcze raz!”. Film nie udawał nic więcej niż był – rozrywkowym, lekko absurdalnym seansem na wieczór, gdzie największym problemem nie jest spinacz do papieru, tylko czy zombie jest typem „Hawkings” (sprytny i szybki) czy „Homera” (wolny i debilowaty). Humoru nie brakowało, choć nie każdy dowcip trafił prosto w głowę – a przecież to jedyny sposób, żeby zabić zombie.
Na Rotten Tomatoes film zebrał około 68% pozytywnych recenzji, a użytkownicy IMDb przyznali mu ponad 6.7/10, co jak na sequel dziesięć lat później, to wynik całkiem niezły. Dla fanów uniwersum – godne do obejrzenia. Dla przeciwników zombie – cóż, ich zdania i tak nikt już nie słucha, bo pewnie mają zablokowane konta na Twitterze.
Gdzie obejrzeć Zombieland online? Bo wiadomo, że nie każdy ma czas walczyć z zombie osobiście
Na szczęście żyjemy w rzeczywistości, gdzie dostęp do kultowych produkcji nie wymaga przemierzania pustkowi spowitych dymem i wrakami samochodów. Obie części Zombieland można obejrzeć online – legalnie i bez ryzyka zainfekowania przez pirackie pliki.
Aktualnie „Zombieland” (2009) jak i „Zombieland: Double Tap” (2019) są dostępne na takich platformach jak Netflix, Amazon Prime Video oraz iTunes (Apple TV) – choć dostępność może się różnić w zależności od regionu. Warto też śledzić oferty VOD w Polsce, gdzie często pojawiają się promocje, a nawet darmowe seanse w ramach subskrypcji. Bo jaki sens walczyć z zombie, skoro można im kibicować z miękkiej kanapy – najlepiej w dresie i z popcornem w dłoni.
Na koniec warto zrozumieć, że Zombieland to nie tylko seria filmów – to bardziej styl życia, gdzie zamiast siłowni liczy się zdolność do szybkiego biegu przed zombie, a najważniejsza zasada to: „Zawsze sprawdzaj tylne siedzenie samochodu!”. Produkcja łączy lekki klimat, nieco makabry i sporo autoironii – i właśnie to sprawiło, że pokochały ją miliony widzów na całym świecie. Czy będzie kontynuacja? Liczymy, że tak. A jeśli nie – to i tak zawsze możemy powrócić do oryginalnych filmów w ramach apokaliptycznego maratonu domowego.
Przeczytaj więcej na:https://lifestylowyportal.pl/zombieland-obsada-recenzja-gdzie-obejrzec/